Cieniaszczyt — Doły
Spis Treści ▼
Cieniaszczyt: Hub · Ludzie · Frakcje
Poziomy: Iglica · Środek · Doły
Jak to działa: Ekonomia · Kultura · Metafizyka · Święto Pożyczonego Światła
Bród, zagrożenie życia i desperacja. W Dołach nikt nie mieszka z wyboru.
Pierwsze wrażenie
Bród, ciemność ledwo rozpraszana świecącymi porostami i wieczna niepewność, co czeka za zakrętem.
Gdzie kończą się Doły
Nie kończą się nigdzie konkretnym. Im głębiej, tym mniej Cieniaszczytu i tym mniej jakiejkolwiek władzy - a najniższe poziomy wychodzą już pod Ruiniec, na północno-zachodnie pustki Sojuszu, gdzie zniszczenia były największe i gdzie nikt nie liczy niczego.
Formalnie miasto kończy się na swoich Bramach. Praktycznie Cieniaszczyt sięga w Ruiniec korytarzami, o których wie garść ludzi, i właśnie dlatego jest strażnicą, a nie tylko miastem: to, co siedzi w Ruińcu, musiałoby przejść przez jego podziemia.
Skalny Labirynt, Studnia Bez Dna i Świątynia Końca leżą już w tej strefie przejścia - ani do końca w mieście, ani całkiem poza nim.
Kluczowe aspekty
- Przestrzeń: Zaułki i zakamarki. Brud i odpadki walające się pod nogami. Świecące porosty na ścianach i podłodze. Z rzadka działające oświetlenie.
- Anomalie: wpływ Pryzmatu, rzadkie efemerydy
- Kultura: brak wspólnych zasad, prawo dżungli, lojalność wobec swoich i wobec nikogo więcej
- Charakterystyka: Brud, ciemność, anarchia, nieciągłość i niestabilność życia
- Infrastruktura: fosforyzujące porosty, podejrzane bary (“Echo”, “Kroplówka”), labirynt Bazaltu. Studnia Bez Dna i Świątynia Końca
- Polityka: Prawo dżungli, jeśli potrafisz się obronić, masz prawo żyć.
Populacja
- Ludzie najbiedniejsi, wyrzutki, brutalne gangi (np. Brudna Dziewiątka)
- magowie (bardzo rzadko, raczej upadli),
- kralothy czasem chodzą tu na polowanie
Ekonomia
- recykling - odzyskiwanie wszystkiego, co da się odzyskać
- czarny rynek
- usługi ekstremalne
- barter
Dominujące sublokalizacje
Psiarnia
- Baza Łysych Psów, niegdyś ciężka baza militarna
- Prawdopodobnie najciężej broniony obiekt na Astorii
- Górne poziomy Dołów
- Pełna nazwa - Colubrinus Psiarnia - jest po dawnym właścicielu: kompleks należał do korporacji Colubrinus, tej samej co Colubrinus Meditech w Środku. Cel przetrzymywania, biovaty i sale zabiegowe zostały po korporacji - gang nie musiał ich budować, tylko wprowadzić się do gotowego
Skalny Labirynt
- Górna część Dołów
- Technicznie, w Skażeniu Wschodnioprzelotyckim.
- Ogromny kompleks tuneli i korytarzy, gdzie znajduje się Skażone życie
- Dużo bardziej bezpieczne niż się wydaje, acz można się łatwo zgubić.
- Była tu kiedyś baza Moktara Gradona. Nie ma jej - rozwaliły ją nojrepy, które wyszły z dołu masowo i zorganizowanie. Jednorazowo: nigdy wcześniej i nigdy od tamtej pory, i nikt nie wie, czemu właśnie wtedy. To po tej stracie Psiarnia jest broniona tak, jak jest broniona
- W Labiryncie wciąż leżą resztki tamtej bazy. Nikt ich nie sprzątnął, bo nikt nie chce tam zostawać na tyle długo
Bazalt
- Chaotyczne i niebezpieczne targowisko. Labirynt - tak jest wymieniany w infrastrukturze Dołów.
- Jeden z trzech strumieni handlu artefaktami: to, co Bazar Wschodu Astorii sprzedaje z pozorami, Bazalt sprzedaje bez nich.
Knajpa “Echo”
- Nad Świątynią Końca
- Krąży legenda, że jeśli będąc tam usłyszysz swoje imię w chwili, gdy nikogo nie ma w pobliżu, uważaj, Twoje echo może Cię zaraz zastąpić
- Lubiana przez ludzi szukających zarobku
Stragan starej Heleny
- Nad Świątynią Końca, w pobliżu Echa.
- Nikomu nigdy nie udało się tam nic kupić, każdy słyszy “To nie na sprzedaż, ale może to Ty jesteś tym, który to dostanie”
- Przedmioty to czasem zwykłe śmieci, a czasem artefakty. Nikt nie wie, jak Helena określa, czy ten przedmiot należy się danej osobie. I nikt nie wie, z czego Helena żyje.
Studnia Bez Dna
- Parę kilometrów pod ziemią, w okolicach Skalnego Labiryntu
- Teren zamknięty. Oficjalna wersja: wyeksploatowany szacht, nie ma tam po co chodzić
- Legenda Dołów, w którą prawie nikt nie wierzy, bo brzmi zbyt duża: na dnie Studni śpi coś, co przyszło zabić to miasto i nie zdążyło
- Nojrepy - maszyny z dołu - wciąż wychodzą na powierzchnię i wciąż zabierają ludzi. Robią to bez rozkazu i bez planu, jak nawyk po kimś, kto przestał myśleć. Cieniaszczyt bierze je powszechnie za zabłąkany sprzęt Orbitera Pierwszego i tak o nich mówi
- Osobna strona: Studnia Bez Dna — legenda, jej warstwy i materiał MG
Świątynia Końca
- Nad Studnią Bez Dna, na samym dole Dołów
- Świątynia Arazille. To, co widać: opieka paliatywna i asylum - umieralnia dla tych, których Doły już nie chcą, i schronienie dla tych, których nikt nie szuka
- To, po co powstała: utrzymywać sen tego, co leży niżej. Kapłani nie mówią tego wprost - mówią, że modlą się, żeby nic się nie obudziło, i pozwalają myśleć, że to metafora
- Śpiączka nie jest naturalna. To Arazille trzyma tę rzecz we snie - i póki świątynia stoi i póki bogini jest tam obecna, sen trwa
- Postawił ją Amadeusz Sowiński i zapłacił za nią stanowiskiem Pierwszego Terminusa. Świątynia bóstwa Skażenia na terenie Sojuszu to czyn, którego prawo Astorii nie wybacza - nawet gdy był konieczny, i nawet gdy Cieniaszczyt to rozumie
Historia w czterech krokach:
- Terminuska z zewnątrz - Pięknotka Diakon - zeszła pod Studnię ratować człowieka i zobaczyła, co tam jest. Wyszła zadłużona u Arazille i z jedynym pomysłem, jaki miał szansę zadziałać: postawić bogini świątynię dokładnie tam, nad śpiącym.
- Arazille się zgodziła, uznając, że politycznie nikt na to nie pozwoli.
- Amadeusz Sowiński pozwolił. Wiedział, co go to będzie kosztować, i zrobił to mimo tego - bo alternatywą było zostawić rzecz pod miastem bez żadnego nadzoru.
- Arazille zagnieździła się w tamtej okolicy - i to nie było uprzejmością. Pod Studnią i w Dołach są potrzebujący, a Arazille sięga do potrzebujących. Miasto dostało ochronę i płaci za nią do dziś, tylko nie wystawiono mu rachunku.
Od tego czasu cały Cieniaszczyt leży pod aurą Arazille - patrz Metafizyka.
Dominujące osobistości
Karty postaci: Ludzie Cieniaszczytu. Z Dołami związana jest przede wszystkim Stara Helena (stragan nad Świątynią Końca).
Wydarzenia
- Gracze napotykają grupkę skażonych dzieci bawiących się w chowanego.
- Gracze zauważają postać z wyższych poziomów przemykającą się w Dołach
- Nagle wybucha brutalne starcie gangów
Jak to zagrać
- W Dołach nikt nie przyjdzie na pomoc. Nie ma straży, nie ma Ostrza, nie ma świadków, którym zależy. To jedyny poziom, na którym postać może zginąć bez żadnej sceny wcześniej ostrzegającej - i gracze muszą to wiedzieć, zanim tu zejdą.
- Zejście w Doły ma być decyzją, nie przejściem. Nikt tu nie mieszka z wyboru, więc jeśli gracze schodzą, powinni mieć powód, który da się nazwać jednym zdaniem: kogoś szukają, coś chowają albo nie mają już gdzie pójść.
- Zasoby zamiast walki. Światło, woda, czyste opatrunki i to, czym się płaci - w Dołach barter i recykling są realną mechaniką napięcia. Odebranie graczom latarki robi więcej niż przeciwnik.
- Ludzie z Dołów nie są tłem. Są tu całe sieci lojalności, dzięki którym ktokolwiek przeżył: kto komu winien, kto kogo chroni, kto się kim opiekuje. Gracz, który to zauważy, dostanie sojuszników, jakich nie kupi w Iglicy.
- Nie wszystko trzeba wyjaśnić. Echo, stragan Heleny, świecące porosty, coś, co śpi na dole - Doły mają działać jak miejsce większe niż wiedza o nim. Jeśli gracze pytają “co to było”, właściwą odpowiedzią bywa “nie dowiedzieliście się”.
- Kontrast robi robotę: scena w Dołach zaraz po scenie w Iglicy mówi o Cieniaszczycie więcej niż cała ta strona.